Pacjent - Juan Gomez-Jurado



 

 
Wyobraź to sobie.


Długi dzień w pracy. Nadgodziny. Piekielne zmęczenie. Myśl o domu wydaje się być kojąca. Wyobrażenie dziecka zatulonego w ukochany kocyk sprawia, że się uśmiechasz. Czas wracać. W domu zastajesz niepokojącą ciszę. Pustkę. Pokój opiekunki wyjałowiony. Żadnych śladów. Zniknęła. Ona i twoje dziecko. Czujesz ten ból? Tę niemoc? Dostajesz ultimatum. Zabijesz prezydenta albo wydasz wyrok na własne dziecko. Przed takim wyborem stanął główny bohater powieści Pacjent. Juan Gomez-Jurado zaprasza do wspólnego odliczania. 63 godziny. Ktoś musi ponieść klęskę…


“Nie jestem ani świętym, ani męczennikiem, ani terrorystą, ani szaleńcem, ani mordercą. Określenia, pod którymi wydaje się wam, że mnie znacie, są nietrafione. Jestem ojcem.”


Jest to powieść wpisująca się w konwencje thrillerów walczących z uciekającym czasem. Wskazówki zegara tykają, wraz z upływającymi minutami fabuła robi się coraz gęstsza. Autor sukcesywnie buduje napięcie. Bo choć wybór zdaje się być prosty, to dziwiłby fakt, gdyby osoba na co dzień “poprawiająca niedociągnięcia Boga”, od tak przystała na żądania szaleńca. Dzieję się.


Zaskakujący jest fakt, że od początku mamy ogólny pogląd na to, jak zakończą się zmagania z czasem. Prolog dużo mówi i gdybym miała wybór pewnie wolałabym, aby go nie było. To dość niespotykany zabieg w przypadku thrillerów. Na szczęście autor zachował kilka kąsków na zakończenie.


Duże oklaski dla autora za wiarygodność postaci. Zarówno David, jak i Mr. White, który jest mózgiem zamachu są postaciami pełnokrwistymi. Inteligentni faceci stojący po dwóch stronach barykady. To rozgrywka na bardzo wysokim poziomie. Rozdziały umożliwiające wejście skórę przestępcy, tak metodycznego, były zapadającym w pamięć doświadczeniem. Książka, którą się pamięta to dobra książka.


Pacjent ma oryginalną konstrukcję. Podgląd zakończenia w prologu, “wejście” w umysł zamachowca, bezpośrednie zwroty do czytelnika, to wszystko czyni książkę unikatową. Domeną tej książki nie jest z pewnością zaskoczenie, a sam fakt uczestnictwa w intrydze. Wejdziesz do gry?


Tytuł: Pacjent
Autor: Juan Gomez-Jurado
Liczba stron: 388
Wydawnictwo: Sonia Draga

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za zostawienie komentarza, jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz jusssi@interia.pl