Fotografia (nie tylko) kulinarna dla blogerów


Prowadzisz bloga i chcesz zamieszczać ładne, estetyczne, zachęcające zdjęcia? Szata graficzna strony, jak i poszczególne elementy wpisów wpływają na to, czy przypadkowy czytelnik zostanie na dłużej. Faktem jest, że obok wartości merytorycznych stawia się aspekty wizualne. Nikt nie oczekuje profesjonalnych zdjęć, niczym z magazynu, ale przy niewielkim nakładzie pracy można uczynić zdjęcia dodatkowym walorem. To powód, dla którego zdecydowałam się na Fotografię kulinarną dla blogerów.



Dla sprostowania. Książka idealnie sprawdzi się u osób wykorzystujących fotografię przedmiotu. Książek czy kosmetyków. Autor, Matt Armendariz krok po kroku tłumaczy jak wykonać satysfakcjonujące zdjęcie. Nawet cyfrówką czy telefonem! Jednak to ustawienia manualne powinny interesować czytelników najbardziej.



Książkę rozpoczyna rozdział wprowadzający w świat fotografii i aparatów. Bardzo ogólny. Kolejno przechodzimy do głębi ostrości. Uwielbianej przez blogerów. To właśnie te piękne zdjęcia z rozmytym tłem, bądź rozmytym pierwszym planem. Z tej książki i dzięki własnym próbom dowiesz się, jak ustawić przesłonę, aby takie zdjęcia wykonać.



Oświetlenie. Jak tanim kosztem dodać zdjęciu światła. Jakich użyć materiałów, aby rozproszyć, zaciemnić, bądź doświetlić zdjęcie. Kiedy tylko mogę, zdjęcia robię na zewnątrz, w innym wypadku zawsze blisko okna. Tylko jak? Bokiem? Tyłem? Przodem do okna? Ustawienie temperatury kolorów i balansu bieli. Nie zawsze dobrym pomysłem jest poprawianie tych parametrów w programie graficznym.



Kompozycji i stylizacji łatwo nauczyć się podpatrując zdjęcia w sieci. Trend flat lay - najbardziej popularny i najłatwiejszy, jednak i on wymaga pewnej wiedzy. Tę znajdziecie w książce. Zdjęcia ¾ z kolei są chyba najbardziej nieudanymi na blogach, a łatwo temu zaradzić. Zdjęcia poziome niemal zawsze wymagają regulacji głębi ostrości, aby nie wyszły płaskie.



 Dużym walorem książki jest przystępny język autora. Często żartobliwy, dzięki czemu ten poradnik czyta się naprawdę fajnie. Wiedza, którą udało mi się zdobyć na pewno poprawiła wygląd moich zdjęć, ale co ważniejsze sprawiła że przeszłam na tryb manualny. Jeszcze nieudolny, ale pierwszy krok jest! Wadą książki jest jej nieporęczny format. Polecam osobom, które rozpoczynają przygodę z fotografią i chcą przyswoić podstawową wiedzę.


 

Efekt białego tła.
Rozmycie tła

Rozmycie pierwszego planu
Książkę recenzowałam w ramach  współpracy z księgarnią BookMaster.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za zostawienie komentarza, jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz jusssi@interia.pl

podczytuję