Siostry - Agnieszka Krawczyk I tom Czarów codzienności



 
Tym razem to nie bajka. Nie każdy jest przyjacielem. Mężczyźni nie ustawiają się w kolejce. A los nie szasta szczęściem. Chociaż... Gdyby się zastanowić to właśnie w baśniach znajdziemy złe czarownice, podstępne macochy i pazerną rodzinę. No właśnie, Agnieszka Krawczyk stworzyła poplątaną powieść. I nie mam tu na myśli wyłącznie koniugacji Sióstr, ale też kontrast zachodzący miedzy wydarzeniami, a obrazem malowany przez autorkę. Ta czaruje słowem. Język i opisy są tak sugestywne, że można się w nich zatracić. Bajeczny świat widziany słowami. Coś niebywałego! A mimo to w powieści znajdziemy wyraz ludzkiej niedoskonałości. Błędy, których konsekwencje ciągną się latami. Czy poplątanym siostrom uda się rozwiązać tajemnicze supły zawiązane w przeszłości?


Agnieszka Krawczyk zawiązała ich co najmniej kilka. Jeden, rozwiązany w pierwszym tomie Czarów codzienności przychodzi mi od razu do głowy. Jest bolesny, bo zawiązany przez bardzo bliską osobę. Czy dobra wola usprawiedliwia kłamstwo? To pytanie można rozstrzygać w wielu sytuacjach, w każdej będzie miało inny wydźwięk. No właśnie. Autorka nie daje gotowych odpowiedzi już w pierwszym tomie. Ostatnie strony tej ponad pięciuset stronicowej powieści przeczytałam z grymasem “to już?”.


Nie jest to powieść wartkiej akcji, a mimo to opisywane wydarzenia angażują do tego stopnia, że ma się wrażenie ciągłego zainteresowania. Małym mankamentem powieści są liczne wykrzykniki. Ich nagromadzenie zwracało uwagę, a tak nie powinno być. Mam swoją teorię. Całą pracę wykonują tu opisy. Tworzą przestrzeń, w której chce się przebywać. Uwielbiam takie otulające słowem powieści!


Jak zwykle “Willa Julia” powitała ją zapachem rozgrzanego słońcem drewna. Uwielbiała to. Ten ciepły żywiczny aromat był kwintesencją tego miejsca. Gdy przymykała oczy i myślała: “Willa Julia”, czuła właśnie ten zapach. Gdzieś w głębi ukrywała się jeszcze nuta pomarańczy, goździków i cynamonu, bardzo zimowa i niezbyt pasująca do lata, ale również smuga jaśminowej mgły i słodkiego zapachu purpurowych peonii, które dogasały przy schodach na ganek, bo ich pora właśnie się kończyła. No i wyczuwało się ten czarowny zapach łąki, w którym mieszały się zioła, trawy i polne kwiaty, a ciepło słońca tylko wzmacniało niezwykły efekt. Naszła ją ochota, by wybiec na łąkę i zanurzyć twarz w trawie przysypanej słonecznym pyłem….”


Tytułowe Siostry to serdeczna i opanowana Agata, energiczna i borykająca się z kompleksami Daniela oraz dziewięcioletnia Tosia, która znalazła swój własny sposób na przepracowanie żałoby. Liczni drugoplanowi bohaterowie dodają historii barw, czego jak czego, ale właśnie kolorów w tej książce nie brakuje. Podobnie jak smaków czy zapachów.

Tytuł: Siostry
Seria: Czary codzienności
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 3.02.2016


 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za zostawienie komentarza, jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz jusssi@interia.pl

podczytuję